Chemia

„Chemia” ma służyć ratowaniu pszczół. Ale czy tak naprawdę kuracje stosowane przez pszczelarzy ratują apis mellifera - pszczołę miodną? Do ula wprowadzane są substancje toksyczne – substancje, które są m.in. insektycydami, wprowadzane są do domów insektów… Oczywiście do „leczenia” dobiera się substancje, które teoretycznie nie szkodzą pszczołom, a szkodzą innym insektom, które na nich pasożytują (m. in. roztoczom varroa). Ale czy tak jest w istocie? Kto wie z całą pewnością, jakie oddziaływanie mają te substancje na pszczoły i na ekosystemy ulowe? Niektórzy pszczelarze, z niezrozumiałych względów, starają się za wszelką cenę udowodnić, że te insektycydy (pestycydy, fungicydy i inne) nie szkodzą ani pszczołom, ani produktom pszczelim, które tak chętnie wszyscy spożywamy.

Pszczelarze często dzielą sposoby leczenia, na wykorzystujące „chemię” (lub tzw. „twardą chemię”) i na te, które wykonywane są metodami „ekologicznymi” czy środkami „naturalnymi”. Ale czy tak naprawdę ten podział jest w pełni uzasadniony?

Całe nasze otoczenie składa się z „substancji chemicznych”, żyjemy w świecie atomów, cząsteczek i związków chemicznych. To prawda, że niektóre z nich występują w środowisku „naturalnie”, a inne są „sztucznie stworzone” przez człowieka. Ale zarówno jedne jak i drugie mogą mieć „dobroczynny” jak i „zgubny” wpływ na organizmy żywe. Natura przecież także opracowała swoje potężne trucizny, niejednokrotnie silniejsze od tych, stworzonych przez człowieka. Czytaj więcej „Chemia”

Pszczelarstwo Naturalne

Od jakiegoś czasu działa już Stowarzyszenie Pszczelarstwa Naturalnego „Wolne Pszczoły”. Na stronie dopiero zaczęły pojawiać się teksty – kilka naszego autorstwa i kilka, które udało się nam, w tym krótkim czasie, przetłumaczyć. A prawda jest taka, że ledwie zdążyliśmy załatwić wszelkie niezbędne formalności. Zastał nas początek sezonu i trzeba się przyznać do tego, że niestety na pracę merytoryczną Stowarzyszenia nie mieliśmy już wiele czasu, zanim pszczoły wyleciały na swoje wiosenne zbiory, a tym samym pogoniły nas do prac w pasiekach. Ale na pewno będziemy się starać to uzupełniać w miarę naszych skromnych możliwości.

I uznaliśmy, że warto by zacząć od tego, co to tak naprawdę jest Pszczelarstwo Naturalne i o co w tym właściwie chodzi. W Regulaminie Stowarzyszenia przyjęliśmy naszą definicję w § 4 ust.1, który stanowi: Czytaj więcej „Pszczelarstwo Naturalne”

Niech żyją trutnie!

Większość pszczelarzy uważa cały pszczeli męski rodzaj za „darmozjady”. Walczą z ilością trutnia w rodzinie, wycinając plastry z komórką trutową, ograniczając tym samym matce możliwość znoszenia niezapłodnionych jaj, z których lęgną się trutnie. Węzę stosuje się między innymi dlatego, aby dać pszczołom rusztowanie pod mniejszą komórkę robotnicy. Pszczoły i tak szukają możliwości do budowy większej komórki trutowej w wolnych miejscach, a nawet budują ją na węzie ignorując podany zarys komórki. Poniżej przedstawiam argumenty przeciwko walce z trutniami. Czytaj więcej „Niech żyją trutnie!”

Poszukiwanie doskonałości

Każdy pszczelarz dąży do doskonałości. Na doskonałej pasiece, usytuowanej w doskonałym pożytkowo obszarze, chce mieć doskonały ul, wypełniony doskonałymi pszczołami. Do pszczół pszczelarz chce chodzić bez kapelusza i rękawic, ciesząc się, że pszczoły przylatują tylko po to, żeby się z nim przywitać radosnym bzykaniem. Przy każdej wizycie na pasiece pasowałoby dołożyć co najmniej dwa korpusy do ula – jeden na powiększenie gniazda, a drugi w zastępstwie za korpus pełen miodu, który swoim podopiecznym zabierze – oczywiście ku wielkiej radości pszczół, mogących wspomóc swojego Pana miodem i innymi darami natury… Ech… Gdy czytam wpisy niektórych pszczelarzy to czasem odnoszę wrażenie, że naprawdę mają taką wizję. Święcie wierzą, że pracą hodowlaną mogą uzyskać pszczołę jaką opisałem powyżej, choć oczywiście nie są to aż tak cukierkowe opisy… Czytaj więcej „Poszukiwanie doskonałości”