Wybrane gatunki drzew i krzewów, kwitnące w okresie deficytu popularnych pożytków pszczelich.

mgr inż. Sławomir Skórka

Większość pszczelarzy spotyka się z problem ubogiej bazy pożytkowej w bezpośrednim sąsiedztwie swoich pasiek, podczas wczesnowiosennych oblotów pszczół po zimowli.

Ci bardziej zapobiegliwi, sadzą wierzby (Salix sp.) czy leszczyny (Corylus avellana).

Z „głodem pożytków”, spotykamy się ponownie po kwitnieniu lipy szerokolistnej (Tilia platyphyllos) czy lipy drobnolistnej (Tilia cordata).

Mając na uwadze ten fakt, chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami w tym zakresie i zaproponować możliwość uzupełnienia bazy pokarmowej dla naszych podopiecznych, poprzez sadzenie rzadziej spotykanych, a równie przydatnych gatunków/odmian drzew i krzewów.

Podkreślę, że większość opisanych przeze mnie roślin, rośnie w moim ogrodzie, a ponad trzydziestoletnie doświadczenie, obserwacje skłaniają mnie do dzielenia się nimi z czytającymi te słowa.

Naturalnie zdaję sobie sprawę z faktu, że podjęte czynności będą skuteczne tylko w skali „micro”. Wychodzę jednak z założenia, że warto jest robić cokolwiek w tym zakresie, niż bezczynnie czekać na zmienną aurę i „ubóstwo” przedwiośnia czy późnego lata – wczesnej jesieni (przynajmniej w sferze dendroflory z punktu widzenia pszczelarza).

Dodatkową zaletą takich działań jest to, że większość opisanych gatunków posiada – poza walorami wczesnego pożytku pszczelego – również walor estetyczny (ozdobny) w ogrodach. W tekście zawarłem opisy roślin, których termin kwitnienia (przy założeniu optymalnych warunków atmosferycznych) przypada w najbardziej skrajnych miesiącach roku (styczeń-marzec, sierpień-październik). Dla roślin o wybitnych walorach użytkowych (licznie i chętnie oblatywanych – obserwacje własne) wytłuściłem nazwy. Czytaj więcej „Wybrane gatunki drzew i krzewów, kwitnące w okresie deficytu popularnych pożytków pszczelich.”

Rozmowa z profesorem Jerzym Woyke z dręczem pszczelim w tle.

W styczniu 2017 roku miałem przyjemność rozmawiać w imieniu Stowarzyszenia Pszczelarstwa Naturalnego „Wolne Pszczoły” z wybitnym biologiem i znawcą różnorodnych gatunków pszczół z całego świata, profesorem Jerzym Woyke, który niedawno obchodził swoje dziewięćdziesiąte urodziny. Przy okazji serdecznie gratulujemy i życzymy jeszcze wielu lat w zdrowiu i pogodzie ducha. Rozmawialiśmy o problemach odporności Pszczół miodnych na choroby, ze szczególnym uwzględnieniem Varroa destructor, a także o możliwościach selekcji hodowlanej oraz naturalnej, w celu osiągnięcia równowagi w stosunku pomiędzy pszczołami, a chorobami oraz pasożytami. Profesor zwracał szczególną uwagę na użycie poprawnej polszczyzny w nazewnictwie biologicznym. Dowiedziałem się między innymi, że pierwotnie powstała polska nazwa dla roztocza Varroa destructor: Dręcz pszczeli. Z jakiegoś powodu jednak się nie przyjęła. Profesor jednak uważa, że brzmi ona dobrze i trochę żałuje, że się nie przyjęła.

fot: Dr Kamran Fakhimzadeh, Finlandia
fot: Dr Kamran Fakhimzadeh, Finlandia


Dzień dobry Panie profesorze. Jestem przedstawicielem Stowarzyszenia Pszczelarstwa Naturalnego „Wolne Pszczoły”, które zostało założone dwa lata temu. Zakładając zrzeszenie przyjęliśmy sobie takie długofalowe cele:

  • zmniejszenie chemizacji pszczelarstwa,
  • zapewnienie czystości ula i produktów pszczelich, bez pozostałości toksycznych związków chemicznych stosowanych w gospodarce pasiecznej,
  • wypracowanie pszczoły odpornej na choroby, w tym m.in. na warrozę.
  • przywrócenie naturalnych mechanizmów adaptacyjnych populacji pszczół aby miała szanse przeżyć bez pomocy człowieka w aktualnym środowisku.

Czytaj więcej „Rozmowa z profesorem Jerzym Woyke z dręczem pszczelim w tle.”